Informacje

- współpraca
- reklama
- zamówienia
- pomoc
- oferta
- regulamin
Kontakt w dni robocze:
09.00-17.00

Ostatnio Dodane Komentarze

Niekomentowany

Straż Pożarna

Sonda

Najciekawszym miejscem w Częstochowie jest:
 
Advertisement
Start
"Zabójczo" tani sprzęt z USA na polskich aukcjach Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Administrator   
24.05.2008.

Na polskich aukcjach internetowych rozwija się handel towarami wysyłanymi z USA. Do zakupów zachęca tani dolar i to, że sprzedawcy umieją skutecznie wyprowadzić w pole celników

Image

Niedawno zadzwonili do nas z miejskich wodociągów z pytaniem o cenę jednego z urządzeń - opowiada Paweł Scheiner, szef warszawskiej firmy El-System, dużego dystrybutora sprzętu elektromechanicznego (wiertarki, piły tarczowe, gwintownice itp) zachodnich marek Black & Decker i DeWalt. - Powiedziałem 1200 zł. Usłyszałem - panie, na Allegro to ja to kupię za niecałe 700 zł. A my znamy ceny katalogowe takiego sprzętu i wiemy, że to niemożliwe - mówi.

Nasz rozmówca sam sprzedaje elektronarzędzia nie tylko tradycyjnie, ale także przez Allegro. Ocenia, że aukcje w sieci pomagają jego firmie zwiększyć sprzedaż nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

Ale w tym roku internetowy biznes nagle stanął w miejscu. Scheiner: - W ciągu paru miesięcy na aukcjach nastąpił wysyp sprzętu wysyłanego wprost z USA. Jest zabójczo konkurencyjny cenowo. Sekret kryje się w tym, że wszystko odbywa się w zasadzie nielegalnie.

Bardzo ciężkie prezenty

Podobną jak Scheiner konkurencję od ładnych kilku miesięcy mają dystrybutorzy komputerów, aparatów fotograficznych czy innej elektroniki.

Do kupowania towarów w USA zachęca bardzo niski kurs dolara i łatwość zakupu przez internet. Zniechęcają m.in. obowiązki celno-podatkowe. Większość popularnych produktów sprowadzanych zza oceanu obłożonych jest kilku-, kilkunastprocentowym cłem. Do tego dochodzi 22 proc. VAT. Bolesne dopłaty klient musi uiścić przy odbiorze paczki z poczty lub u kuriera.

Chyba że paczka przejdzie granicę w taki sposób, że opłat uda się uniknąć. Witold Lisicki z Ministerstwa Finansów: - Z USA osoba prywatna może bez cła przesyłać innej osobie prezent o zadeklarowanej wartości do 45 euro. Jeśli jednak paczka jest wysyłana w ramach działalności gospodarczej albo jest to zakup, to limit spada do 22 euro.

22 euro to mało, zaledwie ok. 80 zł. Teoretycznie więc zdecydowana większość towarów kupowanych na aukcjach i wysyłanych z USA musi być obłożona cłem. Ale tylko teoretycznie. Paweł Scheiner: - Zrobiliśmy rozeznanie i usłyszeliśmy, że paczki z Allegro ważące po 30-40 kg idą przez granicę jako prezenty o deklarowanej wartości 10 euro.

Na forach dyskusyjnych serwisów aukcyjnych można spotkać dziesiątki wpisów osób, które polecają różne sposoby na ominięcie cła i VAT-u. Rekomendowana jest m.in. jedna z polonijnych firm kurierskich wyspecjalizowana w przesyłkach przez ocean. - Jak się ich oficjalnie zapytać o cło, to odeślą do służb celnych. Ale zaręczam, że znają swój fach i przewiozą paczkę jak należy - polecają sobie internauci.

Na Allegro łatwo znaleźć polskich sprzedawców z odpowiednimi kontaktami, specjalizujących się w wysyłaniu towarów z USA. Niektórzy mają w ofercie po kilkadziesiąt produktów, a na koncie po kilkaset transakcji. Inni dopiero startują, widząc pojawiającą się szansę na dobry interes. Jednego ze sprzedawców spytaliśmy o warunki zakupu potężnej kosiarki ogrodowej. - Klient płaci tylko za towar i wysyłkę. Żadnych innych opłat już nie ponosi, bierzemy to na siebie - zapewnił.

Celnicy paczki kontrolują. Mogą sprawdzić deklaracje przewozowe naklejane na paczkę, prześwietlić ją czy nawet otworzyć i zrobić rewizję. - Zdarzało się już, że w kartonach wysyłanych pocztą znajdowano np. kilkaset sztuk amunicji lub fałszywe farmaceutyki - mówi Witold Lisicki. Ale kontrola jest wyrywkowa. Jak bardzo wyrywkowa - to tajemnica celników.

Pięć lat dla celników

Służby prasowe Allegro nie odpowiedziały na nasze pytania o stosunek serwisu do problemu ceł i podatków. A inne serwisy?

- Z badań wynikło, że nasi użytkownicy wiedzą, iż kupując w USA, powinni się liczyć z cłem. Ich nieświadomość nie jest więc problemem - mówi Marcin Szałek z eBay Polska, który promuje się jako serwis doskonały do handlu z zagranicą. - Ale na wszelki wypadek zamieściliśmy w jednym z poradników link do stron służby celnej - dodaje Szałek.

Niektórym przedsiębiorcom przemytnicza konkurencja nie przeszkadza. - Oczywiście byłoby lepiej, gdyby wszyscy mieli równe warunki gry - mówi Szymon Glonek z internetowego sklepu e-Cyfrowe.pl (grupa Merlin) oferującego aparaty fotograficzne. - Ale my konkurujemy nie tylko ceną, ale też wiarygodnością i pewnością późniejszej obsługi gwarancyjnej. Sprowadzanie sprzętu na lewo z USA takiej pewności nie daje - mówi Glonek.

Na pewno daje jednak duże oszczędności - jeden z aparatów Nikona, oferowany obecnie w sklepie e-Cyfrowe w promocji po 5200 zł, na Allegro można znaleźć o 700 zł taniej - jest wysyłany z USA.

Paweł Scheiner: - Musimy walczyć z nieuczciwą konkurencją, która nie ponosi kosztów celnych i podatkowych. Cierpi nasz image u klientów, którym czasem sprzedajemy coś z bardzo niską marżą, a wygląda, jakbyśmy strasznie zdzierali. Poza tym do budżetu państwa nie wpływają należne cła i podatki. A kupujący są często nieświadomi, że służby celno-podatkowe mogą od nich zażądać opłat.

Dlatego jego firma ruszyła na krucjatę przeciw aukcyjnemu przemytowi. Najpierw ostrzegła na swoich aukcjach przed aukcjami przemytników. Potem zwróciła się do Allegro z prośbą o ich usuwanie. Serwis odpowiedział, że aukcje nie łamią regulaminu i zakończył korespondencję.

Scheiner zaalarmował też m.in. warszawską Izbę Celną i urzędników skarbowych. Wskazał im kilkanaście loginów sprzedawców "wysyłających z USA". - Celnicy podeszli do sprawy bardzo poważnie - mówi.

Witold Lisicki z resortu finansów: - Jeśli ktoś unika obowiązków celno-podatkowych, musi się z liczyć z tym, że będzie miał nieprzyjemności. O należne opłaty możemy się upomnieć nawet w ciągu pięciu lat od zakupu.


O kwestię aukcji internetowych zapytaliśmy w jednej z izb celnych. - Serwisy aukcyjne niekiedy z nami współpracują, gdy prosimy o informacje na temat uczestników transakcji, a niekiedy nie. Wtedy mamy inne, swoje sposoby. Ale na pewno o planowanych akcjach nie będziemy uprzedzać wcześniej w mediach - powiedział nam anonimowo człowiek z tamtejszego wydziału zwalczania przestępczości.

Zmieniony ( 18.06.2008. )
 
« poprzedni artykuł

Zaloguj się

Reklama

TAGI

Basen Ekolodzy Festiwal Firma Inspekcja Nauka jazdy Nożownik Sto lat Szantażysta Ucieczka dziś kontrabanda premiera sprzęt biznes targi wniosek zdjęcia Motoryzacja zwierzęta Psy Śmierć żużel

Popularne firmy

Design by www.Multi.Net.pl © 2003-2008 Kamelot.pl All Rights Reserved.

Grafika
Grafika
precyl.pl
http://tatuaze.naczasie.info

tatuaze.naczasie.in…
Forum wielotematyczne
Forum wielotematyczne
precyl.pl
Closterkeller
Closterkeller
www.darkplanet.pl
Konie
Konie, Jeździectwo
www.qnwortal.com
Więcej informacji na stronie GazetaJurajska.pl